Korpo – Śmieci

5 Paźdź

Mam problem, owszem. Musze go zczelendżować, nie da się ukryć. Ale czy moim nekststepem musi być worflow w korpo?

Marzę o pracy w zawodzie na pełen etat i w oparciu o porządną umowę, ale z racji tego właśnie zawodu, a może takiej, a nie innej wyśnionej umowy, cały ten zabieg wydaje się co najmniej Cudem nad Wisłą. Dlatego do mojego mózgu docierają te mniej i te bardziej trafione wyjścia z sytuacji…

Tylko nie idź do korpo! Korpo to zło! Nie sprzedaj się korpo! Korpo zabija!

Co miałam zrobić, na pracę w zawodzie nie było szans. Tylko w korporacji mogę liczyć, że po słowach „jestem w ciąży” nie wyrzucą mnie na bruk. To jedyny sposób na założenie i utrzymanie rodziny.

Takie skrajne różnie opinie słyszę w mniejszym i większym zawodowym światku. Jedni, Ci którzy mają wystarczająco dużo siły i energii, a szum zielonych jeszcze nie dotarł do ich nauronów twierdzą, że korporacja ubezwłasnowolnia. Inni, którzy za pracę w międzynarodowej firmie oddali chwiejne i nieopłacalne mini-posadki w humanistycznych branżach chwalą jej zalety. Nie zauważyli nawet jak bardzo wrośli w ten Korpo-Świat.

Ołpenspejsem stało się nie tylko biuro, ale także życie kopro-człowieka. Pędzi w nim od brifa do brifa, który najczęściej okazuje się przystankiem tramwajowym (nie dlatego, że nie ma samochodu, ale dlatego, że nie chce stać w korkach) i mieszkaniem na jednym z ekskluzywnych osiedli zamkniętych, pokonując przy tym liczne majlstołny, czyli lokalny bar sushi i osiedlowy warzywniak. Bycie eko jest modne, gorzej z ekologicznym trybem życia, bo ten ma się nijak do FTE w korpo. Krancztajm to normalka, w końcu za coś trzeba spłacić kredyt, a premia taka wysoka… Szybko okazuje się, że kejsem nie jest już tylko firmowy projekt, ale stał się nim cały świat (nawet tenis z korpo-friendsami, dzięki karcie multisport) Korpona. W końcu wszystko trzeba dokładnie w życiu zaplanować, aby odnieść taki sukces!

Mój prywatny sukces chyba polega na czymś innym. Zamiast performować odstawiam performance wierząc, że szansa na pełny etat w zawodzie jeszcze istnieje. Może to i fakap życia, ale czy bycie korpo-śmieciem samo w sobie nim nie jest?

Potrzebuję hum-pracy ASAP!

/AG/

Reklamy

komentarze 2 to “Korpo – Śmieci”

  1. Kometa Wrzesień 14, 2013 @ 5:02 pm #

    PRACA W KORPORACJI NIE JEST SPEŁNIENIEM MARZEŃ, ALE LEPSZE TO NIŻ NIC PRAWDA?

  2. humanistki Wrzesień 17, 2013 @ 4:03 pm #

    Biorąc pod uwagę umowę o pracę, wysokie zarobki, możliwość awansu, pełny pakiet socjalny… to tak, owszem to jest lepsze niż nic.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s