LITERATURA: Julia Hartwig – Gorzkie żale

15 Wrz

Kolejne spotkanie miało być długą i wyczerpującą rozmową o życiu. O życiu owszem, ale okazało się fascynującą pogawędką przy kawie.

…to jest zwyczajny dzień a to jest szczęśliwa chwila.
Spotykamy się…
wybrało mnie to miejsce na powrót spotkania
Dlaczego?
z
ciekawości niewiadomego i pewności że nam ono przypadnie
bo       
żadne świadectwa nie są dość wiarygodne, my sami musimy zaświadczyć istnienie
a
pamięć jak egzekutor bólu nas nie odstępuje
Rozmawiamy…
ośmiel się wreszcie powiedzieć jak trudna jest radość
to
prawda jest największym z sekretów do którego nie mamy dostępu
nie łudźmy się jednak że nawet mówiąc tak wiele powiemy wszystko

Muszę…
Zdobywać przeszłość? Wszak wydawała się nam przeżyta szczelnie opakowana własnym czasem
…czyż nie istniejemy dzięki temu co nas różni

przecież
ile wytrzymasz ile potrafisz nie zdobyć ale odrzucić
Zadecyduje
coś musi ważyć na wadze na której położą nasze istnienie
samo życie jest niewystarczające jak wciąż w nas pracuje żeby zarobić na własne istnienie

To
Śmierć zaczyna się w chwili
kiedy zaczynasz nie podobać się samemu sobie…

 

Rozmowa między mną, a Tobą, przeszłością, a przyszłością, zamiarem, a realizacją, w końcu między życiem i śmiercią. Tak najkrócej można opisać nowy tomik poezji Julii Hartwig. Podobno zrodzony w bólu, który się nie uwidacznia, jest raczej zrozumieniem cierpienia, pokorą dla losu, rozważaniem o śmierci.  Ale także rozmową o starych znajomych, nowo odkrytych miejscach i życiu, bo przecież to ono zajmuje nam najwięcej czasu. Wypełnia je muzyka, bądź cisza. Jest. I to wystarczy. Nie potrzebne są w nim nasze GorzGorzkie żale.

Julia Hartwig – mistrzyni wyrafinowania, mająca w małym palcu wszystkie poetyckie chwyty, dzięki którym czytelnik może utożsamić się z podmiotem lirycznym. Poczuć to samo, znaleźć się w podobnej sytuacji, czy pomyśleć dokładnie to, co autorka tak skutecznie ubiera w słowa. Stanisław Barańczak pisał o jej poezji pasja dnia, w której jest niepokój marzenia sennego. Oby dzień nigdy się nie kończył, skoro daje takie wiersze, a noc nie okradała z marzeń, jeśli są fascynacją jutra.

/AG/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s