Codzienna reklamówka

21 Kwi

Przecieram oczy. Zapach kawy umila poranek i porządkuje myśli. Czas na szybki serwis…

Co dzieje się na świecie? Wchodzę na jeden z bardziej poczytnych serwisów w kraju. Zamiast newsów moim oczom ukazuje się czarno – czerwone tło ze spoconym murzynem. Nie, to nie prima aprillis, żadni hakerzy, ani też inne wirusy sieci. To najnowsza generacja butów do biegania. Ekran monitora aż krzyczy: „Kup mnie”, „Jestem najlepszy”, „Chcesz mnie”. Usilnie próbuje znaleźć znaczek X, ale spryciarz skutecznie chowa się przed moim wzrokiem. Z przyzwyczajenia klikam w prawy, górny róg licząc, że za chwilę jedna z najbardziej popularnych liter w sieci wyjdzie na jaw. Niestety, zamiast na stronę serwisu informacyjnego zostaję przeniesiona do witryny producenta butów…

Rezygnuję. Wchodzę na jeden z lokalnych portali. Co słychać na moim podwórku? Zamiast czołówki wita mnie najnowszy model peugeot, bijąc po oczach napisem „Jakość, która Cię zachwyci” i fleszując modnymi kolorami karoserii. Zapomniałabym… mam też „efekt live”, bo samochód właśnie przejechał po ekranie mojego komputera.

Niżej… Są newsy! Na tle zielonego logotypu BGŻ Optima. Dobrze, że przynajmniej one nie świecą, nie skaczą i nie mówią do mnie ludzkim głosem. Klikając na jedną z wydawać by się mogło ciekawych informacji moim oczom ukazuje się piękny Dworek pod Herbem, który zaprasza lubiących luksusy (czytaj: mających pieniądze) do siebie. Jako, że do takich nie należę szybko opuszczam stronę w poszukiwaniu ukojenia na skołatane nerwy.

Włączam ulubioną piosenkę na YouTubie. Zamiast niej słyszę wesołą melodyjkę z reklamy najnowszej serii balsamów do ciała.

3, 2, 1…

Reklama jest dźwignią handlu. Dociera do klienta wszystkimi możliwymi kanałami. Nie sposób jej uniknąć, zlekceważyć lub co gorsza odrzucić! W końcu światkowi mediów przynosi największe zyski. Akceptują ją dyrektorzy, wydawcy, a nawet redaktorzy, bo przecież najważniejsze to mieć za co żyć.

Świat kręci się w kółko. A może kręci się wokół wielkiego napisu REKLAMA? Nic nie wskazuje na to, by moja codzienna prasówka przestała być „codzienną reklamówką”.

 /AG/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s