LITERATURA: Poskromienie złośnika

6 Mar

Zdarza się, że wasze dziecko tupie nogami, stawia twarde żądania, albo perfidnie łamie wszystkie wasze zakazy? Czasem macie tego dość i zastanawiacie się po kim wasz maluch odziedziczył charakterek małego szantażysty?  Dlaczego ukochana, grzeczna córeczka zamienia się w jednej chwili w małą złośnicę? Nie wiedzie jak radzić sobie z niesfornym dzieckiem bez bicia i krzyku i ze zrezygnowaną miną oświadczacie, że próbowaliście już wszystkiego? Proponujemy lekarstwo na wasze skołatane nerwy i złamane matczyne, lub tatusiowe serce – niezwykły poradnik autorstwa Isabelle Filliozat „Próbowałam już wszystkiego”.

Autorka w łatwy i przystępny sposób prezentuje instrukcje obsługi dziecka, bo wbrew pozorom taka umiejętność nie przychodzi sama, ale jest wypracowywana w toku interakcji z naszą pociechą. Ważne by utwierdzać w sobie jedynie pozytywne wzorce i nie powielać błędnych stereotypów. Czasem wydaje się nam, że dziecko jest takim samym człowiekiem, jak my tylko w wersji mini i dlatego rozmawiamy z nim, w taki sposób jakbyśmy dyskutowali z dorosłym. Dziecko nie rozumie takiego tonu i argumentów z „wyższej półki” przez co szybko się irytuje i czuje się odtrącone. Wina nie zawsze leży w charakterze dziecka, ale w naszych, rodzicielskich nawykach i błędnym podejściu.

Maluchy przechodzą te same etapy rozwoju, czas zadawania setek pytań „a dlaczego?”, „ale po co?”, czas negowania wszystkiego wokoło, „nie, bo nie”, „ale ja chcę!”. Takie zachowanie wywiera w rodzicu sprzeciw i skłania do przemyśleń.  Już maleńkie istoty potrafią z powodzeniem pokazać twarz małego potworka. Dzidzi Krzyś ma w łóżeczku cały zestaw zabawek począwszy od kilkunastu grzechotek rozmaitego kalibru, koloru i pochodzenia (mamusina, tatusiowa, babcina, ciocina, wujkowa etc…), dmuchaną piłeczkę, dinoksiążkę, gąbkowe puzzle, samochodzik i wiele, wiele innych. Ale kiedy mama postanawia doprowadzić do ładu jego zmierzwioną czuprynę szczotka do włosów nagle przyćmiewa blask innych zabawek i z radością ląduje w buzi. Odebranie mu szczotki wywołuje małą awanturkę, a kiedy i to nie pomaga Krzyś stosuje mikro szantaż – wrzask nie milknie mimo, że w łóżeczku lądują inne zabawki, aż do czasu kiedy w jego łapkach ponownie nie znajdzie się szczotka do włosów…!

Isabelle Filliozat i rysowniczka Anouk Dubois same są matkami, a swoim doświadczeniem i wypracowanymi sposobami starają się podzielić z czytelnikami: zrezygnowanymi matkami i rozżalonymi ojcami. Niezwykła lekkość narracji sprawia, że książkę czyta się naprawdę przyjemnie, a przy okazji z nieniknącym na ustach uśmiechem.  Przewracając kolejne karty stwierdzamy w myślach, że przecież to dotyczy nas samych! Na ogromne uznanie zasługują rysunki Anouk Dubois – niezwykle radosne, zabawne, ale i oddające realia sytuacji. Mistrzowska kreska z łatwością ukazuje emocje zarówno rodziców, jak i dziecka, a otwarta buzia krzyczącego malucha doskonale obrazuje siłę wrzasku, a uśmiech sam ciśnie się na usta.

Pamiętajmy: Nasze dziecko nie musi być krnąbrne, niegrzeczne i ciągle wszczynać awantury – wystarczy zapoznać się z tym poradnikiem by odetchnąć z ulgą i być może pomyśleć o drugim potomku?

/M.R/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s