Fatamorgana

3 Wrz

Życie ostatnio coraz częściej wydaje się połączeniem snu o niebieskich migdałach z najlepszą formą fatamorgany na Saharze. Widzę oazę średnio co drugi dzień. Za to jaką…

Jest zielona, bujna i pełna nieskazitelnie czystej wody.

Przekładając to na szarą rzeczywistość:

Staję się zadowolonym zdobywcą kolejnych świetnych ofert pracy. Napisane przez najlepszego copywritera w mieście wprawiają w osłupienie, aż oczy bezrobotnego świecą ze szczęścia, a nóżki przebierają w takt dobrze znanego przeboju Ghost Busters. Pełen etat, podstawa plus liczne premie, pakiet świadczeń socjalnych, umowa o pracę na czas nieokreślony. Jak oszalały Beduin wysyłam CV. Nie trzeba długo czekać. Zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną spada jak deszcz z nieba.

Złudzenie powoli przeradza się w jawę. Całkiem niebrzydki budynek, sympatyczni ludzie, kreatywny pokój rekrutacyjny. Walkę o zwycięstwo czas zacząć. Mój prywatny wielbłąd wyciąga coraz to lepsze umiejętności z karawany życia. Wszystko zamienia się w żyzna deltę Nilu. Jednak kiedy szef całego zamieszania przechodzi do meritum usycham z pragnienia. Umowa o dzieło, trzymiesięczny okres próbny, ¾ etatu, podstawa 1200 brutto, premie dla nowego pracownika – zamrożone. Oddzwonimy.

Piękny miraż zamienił się w pierwszorzędną kpinę z nowego pracownika.

The person you have called is not available.

/AG/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s