KINO: Jestem Bogiem – Leszek Dawid

20 Lip

Jestem bogiem
Uświadom to sobie, sobie
Ty też jesteś bogiem
Tylko wyobraź to sobie
/”Jestem Bogiem”, Paktofonika/

Kilkanaście lat temu hip-hop podbił serca młodych. Był lekarstwem na ich problemy, antidotum na strach przed dorosłym, pełnym pułapek życiem. Nadzieją na lepsze jutro. Hip-hop. Głos młodego pokolenia. Głos nas samych. Słowa „od których włos jeży się na głowie”. Słowa otuchy, które pokazują, że ktoś obok jest w dokładnie takiej samej sytuacji jak my. Hymn wolności.

Nikt wtedy nie potrafił ubrać w słowa trudnej sytuacji młodych wchodzących w dorosłe życie. Ludzi pozbawionych marzeń, skazanych na tułaczkę po osiedlowych ławkach, bez przyszłości, bez pieniędzy i bez pracy. Wyrosłych w biedzie, często w skrajnych warunkach, lub wśród domowej patologii. Ludzi, którzy chcieli coś zdziałać, coś osiągnąć, wyrwać się z biedy i zerwać z losem, na który z góry zostali skazani. Magik. Tylko on potrafił wyrazić słowami to co leżało mu na sercu. To, co swoim ciężarem przygniatało takich jak on. Założyciel grupy Paktofonika. Legenda hip-hopu. Człowiek-wzór, któremu po dziś dzień koledzy z branży składają hołd w swoich kawałkach i na koncertach.

Pierwszy biograficzny film „Jesteś Bogiem” o Piotrze Łuszczu, czyli o Magiku wyreżyserowany przez Leszka Dawida jest hołdem jego pamięci i podziękowaniem za jego wkład w rozwój hip-hopu. Kiedyś niemal każdy młody człowiek potrafił z pamięci odtworzyć słowa utworów „Jestem Bogiem”, „Ulotnie chwile”, czy „Ja to ja”. Dziś film ten stara się przybliżyć również pokoleniu, które nie dorastało w aurze magii Paktofoniki życie, ideały i muzykę Magika (Marcin Kowalczyk), Rahima (Dawid Ogrodnik) i Fokusa (Tomasz Schuchardt). Pokazuje jaką drogę musieli przejść trzej kumple z osiedla by zaistnieć na muzycznej scenie i stworzyć zespół legendę. Ukazuje ich takimi jakimi byli, z całym bagażem życiowych doświadczeń, z młodzieńczymi problemami, wadami i zaletami. Pokazuje jak trudno zaistnieć musząc mierzyć się bezlitosnymi wytwórniami. Genialne, prawdziwe i szczere kreacje aktorskie, pokazujące ubóstwo, trudy i realia tamtych czasów, doskonałe zdjęcia Radosława Ładczuka, a w podkładzie utwory Paktofoniki. Prawdziwa uczta dla ucha i dla oka dla fanów hip-hopu, zwłaszcza dla tych, którzy słuchali Paktofoniki przed tragiczną śmiercią Magika….

/MR/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s